BACK/POWRÓT

ROBERT URBAŃSKI
FOTOGRAFIA

KAMERA OTWORKOWA

       Fotografując nastrojowy krajobraz lub inny motyw o podobnym klimacie nieraz zastanawiałem się, w jaki sposób postąpić, by zdjęcie nabrało niebanalnego charakteru. Do tego celu świetnie nadaje się kamera otworkowa.
      Kamerę otworkową może stanowić zwykłe pudełko z małym otworkiem, w którego wnętrzu, na przeciwnej ściance umieszczamy materiał światłoczuły. Kłopotliwe jest jednak wyjmowanie z niego naświetlonej błony - trzeba to robić w całkowicie ciemnym pomieszczeniu.
      Można również wykorzystać do tego celu lustrzankę małoobrazkową. Jako obiektyw stosuje się wówczas zestaw pierścieni pośrednich zakrytych folią aluminiową, w której wykonujemy otwór. Jednak, aby uzyskać zadawalającą jakość obrazu, należy naświetlać błonę przez otwór o bardzo małej średnicy, rzędu 0,1-0,3 mm, co z kolei pociąga za sobą konieczność stosowania bardzo długich czasów naświetlania ( od kilku do kilkudziesięciu minut). Tak długi czas oczekiwania, zwłaszcza podczas wykonywania zdjęć plenerowych, może sprawiać pewne problemy.
       Własną kamerę otworkową postanowiłem stworzyć na bazie nieużywanego przeze mnie od dawna mojego pierwszego aparatu AMI 66. Jeszcze dziś można go dostać w komisach fotograficznych za niewielką cenę. Podstawowe zalety AMI66 to: dobrze wykonany, światłoszczelny korpus na błonę zwojową 120 i celownik lunetkowy, w którym przy odpowiednim doborze "ogniskowej" obiektywu możemy obserwować fotografowany motyw.
      Przystosowanie aparatu do moich potrzeb było bardzo proste. Odkręciłem obiektyw mocowany do korpusu za pomocą dwóch wkrętów, następnie usunąłem przegrodę z otworem, która oddzielała obiektyw od wnętrza korpusu.
      Obiektyw kamery otworkowej wykonałem z czarnego kartonu i zabezpieczyłem od zewnątrz przed wilgocią, malując go lakierem. Do zakrywania obiektywu wykorzystałem standardową pokrywę. Zdejmowałem ją tylko w czasie naświetlania błony.
      Wnętrze korpusu aparatu AMI66 wykonane jest z błyszczącego plastiku, co przy długich czasach naświetlania sprawia, że wewnątrz mogą powstawać odbicia wpadającego światła. Dlatego też wnętrze wykleiłem czarnym kartonem, którego powierzchnia w wystarczającym stopniu pochłania "zabłąkane" promienie. Tak przygotowaną kamerą otworkową mogłem wykonywać już zdjęcia.
      Nie będę przytaczał zasad powstawania obrazu w kamerze otworkowej, są one zamieszczone w prawie każdym podręczniku fotografii.
      Obiektywy kamer otworkowych mają bardzo dużą głębię ostrości, która sięga od płaszczyzny otworu do nieskończoności, a więc wszystko co znajduje się w polu widzenia zostaje odwzorowane z tą samą ostrością, lub jak kto woli nieostrością.
      Do wykonywania zdjęć stosowałem barwne błony negatywowe o czułości ISO 100 i ISO 200, co wymagało czasu naświetlania od kilku sekund do kilkunastu minut. W trudniejszych warunkach oświetleniowych można użyć czulszych błon, należy jednak pamiętać o zastosowaniu współczynnika Schwarzschilda, jeśli producent błony o tym wspomina. Zdjęcia można wykonywać również naświetlając błonę przez kilka otworów jednocześnie lub stosując wielokrotną ekspozycję. Wszystko zależy od naszej fantazji i pomysłowości.
      Fotografując kamerą otworkową nie należy spodziewać się wiernego odtworzenia rzeczywistości. Dzięki niej możemy spojrzeć na otaczający nas świat inaczej.

Optymalna wielkość otworu w kamerze otworkowej. Przysłona. Czas naświetlania błony.

Wielkość otworu dającego optymalną ostrość i rozdzielczość wyznaczamy według zależności:

D2=1,9(la)


l - średnia długość fali odpowiadająca np. światłu zielonemu l=550nm, czyli l =0,00055mm
a - odległość obrazowa, czyli odległość płaszczyzny, w której wykonano otwór od powierzchni błony.



Wartość przysłony wyznaczamy według zależności:

F=D/a


D - średnica otworu w kamerze otworkowej
a - odległość obrazowa, czyli odległość płaszczyzny, w której wykonano otwór od powierzchni błony.


Otrzymany wynik będzie ułamkiem. W praktyce, dla ułatwienia odczytu ze skal światłomierzy i zapisywania wielkości przysłony na obiektywach stosuje się odwrotności tych ułamków np. 1; 1,4; 2; 2,8; 4; 5,6; 8; 11; 16; 22; 32; 45; 64; 90; 128; 180; 256 itd.

Czas naświetlania określamy przy pomocy światłomierza, odczytując jego wartość w zależności od liczby przysłony. Ponieważ ustalony czas ekspozycji z pewnością będzie dosyć długi, to należy pamiętać o uwzględnieniu współczynnika Schwarzschilda.

Zainteresowanych teoretycznym uzasadnieniem podanych wyżej wzorów matematycznych odsyłam do książki Kurta Dietera Solfa "Fotografia - podstawy, technika, praktyka", w której zagadnienia związane z kamerą otworkową zostały szczegółowo, wyczerpująco i w łatwo przyswajalny sposób wytłumaczone.



Fotografie otworkowe

Cmantarz Ewangelicko-Augsburski w Warszawie - fotografie otworkowe

Kamery otworkowe ZERO IMAGE I BOB RIGBY PDF 730kb